Poprawność składniowa – szyk

Szanowna Poradnio, czy jest jakaś różnica w znaczeniu muzyczna kultura czy kultura muzyczna?
Różnica znaczenia wynika z miejsca przydawki w podanych wyrażeniach. Jeśli przydawka przymiotnikowa znajduje się przed rzeczownikiem, to wskazuje na cechę (jakość) przedmiotu. Jeśli ma wskazywać na przynależność (gatunek) przedmiotu do jakiegoś zbioru, to należy ją umieścić po rzeczowniku.
W podanych przez Pana przykładach muzyczna w zestawieniu muzyczna kultura jest przydawką charakteryzującą, zaś w połączeniu kultura muzyczna wskazuje na typ kultury, więc jest to przydawka gatunkująca.
W języku polskim występują również dwuelementowe grupy syntaktyczne, składające się z przymiotników, z których jeden to genetyczny imiesłów. W takich połączeniach składnik, który jest użyty w funkcji rzeczownikowej, należy umieścić na drugiej pozycji, np. oskarżony chory ‘chory, który jest oskarżony’, chory oskarżony ‘oskarżony, który jest chory’.

Monika Kaczor

Pyrrusowe zwycięstwo

Szanowni Państwo,
znalazłem w książce zdanie mówiące o tym, że drużyna odniosła pyrrusowe zwycięstwo 1:0. Bynajmniej nie okupiła go kontuzjami i czerwonymi kartkami, lecz po prostu odpadła z rozgrywek, gdyż poprzedni mecz przegrała 0:2. Czy termin „pyrrusowe zwycięstwo” został użyty właściwie?

Pierwszy prezydent RFN Theodor Heuss powiedział kiedyś, że Europa stoi na trzech wzgórzach: na rzymskim Kapitolu, na greckim Akropolu i jerozolimskiej Golgocie. Z historii starożytnej Grecji pochodzi powiedzenie o pyrrusowym zwycięstwie i do niedawna jego znaczenie było jasne dla większości Europejczyków, którzy od szkoły podstawowej poznają śródziemnomorską kolebkę naszej cywilizacji.
Współcześnie jednak takie wiekowe zasoby językowe, jak biblizmy czy frazeologizmy pochodzące z antyku, są używane coraz rzadziej i coraz swobodniej – zarówno jeśli chodzi o formę (na przykład niezapomniana serialowa Violetta Kubasińska z „ Uli Brzyduli“ mawiała: „Na święta człowiek człowiekowi Mikołajem“, nawiązując nieświadomie do łacińskiej sentencji Homo homini lupis est), jak i znaczenie – choćby w podanym przykładzie. Śledząc konteksty użycia tego związku, można odnieść wrażenie, że współcześnie oznacza on po prostu trudną walkę zakończoną wygraną.
Językoznawcy obserwują te tendencje z troską, piszą wręcz o „gasnących“ frazeologizmach, wskazując na odesłanie wielu utartych powiedzeń do (uzualnego) lamusa. Z drugiej jednak strony umiejętność poprawnego posługiwania się frazeologią – zwłaszcza o najstarszej proweniencji – wciąż pozostaje znakiem rozpoznawczym kulturalnego człowieka, a braki w tej sferze bywają napiętnowane żartem, drwiną, szyderstwem…

Magdalena Steciąg

Dzieciak

Chciałabym się dowiedzieć, czy słowo „dzieciak” użyte w odniesieniu do osoby dorosłej w języku polskim jest słowem uważanym za znieważające? Czy może mieć taki charakter w przypadku, gdy skierowane jest do osoby będącej funkcjonariuszem publicznym, podczas pełnienia przez nią obowiązków służbowych?

Przez współczesne słowniki języka polskiego wyraz dzieciak jest traktowany (kwalifikowany) jako potoczny zarówno w znaczeniu podstawowym «dziecko», jak i metaforycznym (przenośnym) «człowiek dorosły postępujący nierozsądnie» (SJP PWN). Wynika z tego, że słowo to występujące w kontekście takim, jak Pani podaje, z pewnością można uznać za niefortunne, niestosowne czy nawet niegrzeczne, jednak nie posiada ono znamion znieważenia osoby, wobec której zostało użyte. Za przejaw znieważenia, które jest rozumiane jako «naruszenie czyjejś godności» (SJP PWN), uznaje się zachowanie (w tym wypadku językowe) wykraczające poza zachowanie niekulturalne. Wyjaśnia to następująco adwokat Anna Węgrzyn:
w doktrynie prawniczej przyjmuje się, że istota zniewagi sprowadza się do zachowania, które według zdeterminowanych kulturowo i społecznie aprobowanych ocen stanowi wyraz pogardy, uwłacza czci drugiego człowieka (W. Kulesza, Zniesławienie i zniewaga…, s. 169). Chodzi o ubliżenie komuś, obraźliwe zachowanie się wobec drugiej osoby (P. Hofmański, J. Sato, Przestępstwa przeciwko czci…, s. 44). Znieważające zachowanie może przybrać postać wypowiedzi słownej lub pisemnej, gestu, znaku, rysunku lub innej formy przekazu. Zachowanie znieważające wykracza poza zachowanie niekulturalne, lekceważenie innej osoby. Istotą znieważenia jest okazanie pogardy. Nie można uznać za zniewagę przejawów braku szacunku, np. w postaci ignorowania kogoś, braku reakcji na powitanie (A. Węgrzyn, Co to jest zniewaga?, http://adwokat-anna-wegrzyn.pl/co-to-jest-zniewaga/ [dostęp 4.01.2018]).
Witold Doroszewski w Słowniku języka polskiego wydanym w latach 1958-1969 odnotowuje, że dzieciak to «nieco rubasznie, czasem z odcieniem pieszczotliwości o dziecku», np. Doczekał się dwojga tęgich dzieciaków od swojej pięknej żony; przen. «smarkacz, młokos; człowiek dorosły postępujący nierozsądnie, dziecinnie», np. Ależ z ciebie dzieciak (…) – Ależ dzieciak! Dałeś się nabrać takiemu lisowi staremu, naopowiadał ci bajeczek i ty uwierzyłeś (oba cytowane za Doroszewskim przykłady pochodzą z literatury). Autor wspomnianego słownika wskazuje wyrażenie frazeologiczne być dzieciakiem, oznaczające «zachowywać się, postępować nierozsądnie, niepoważnie, dziecinnie» (SJPDor.). Słowo dzieciak odnoszące się do dorosłego jest określeniem ze względu na jego usposobienie.
Druga sprawa, to w przestrzeni publicznej (a zwłaszcza w przekazach medialnych) faktycznie zaobserwować można powszechne używanie tej formy zarówno w odniesieniu do dziecka (wiąże się to zwykle z nacechowaniem pozytywnym), jak i dorosłego (internetowy Wielki słownik języka polskiego w tym ostatnim znaczeniu podaje synonim dzieciuch).
Inaczej jest, gdy określenie to dotyczy osoby dorosłej. Przykładem znanym z mediów jest forma wyrażenia porównawczego zachowywać się jak dzieciak (z ewentualną przydawką), np. „Zbigniew Boniek: Bielik zachował się trochę jak rozkapryszony dzieciak” (rozmawiał Tomasz Zieliński, 23.03.2016, Sport.pl [dostęp 24.03.2016]). Sformułowanie takie ma charakter pejoratywny (wartościuje ujemnie).
Na zakończenie warto dodać, że istotą słownictwa emocjonalnego, jak czytamy we Wstępie Uniwersalnego słownika języka polskiego pod red. Stanisława Dubisza (Warszawa 2003), jest to, że sygnalizuje ono stosunek nadawcy (wypowiadającego się) do treści poszczególnych wyrazów, czyli ich desygnatów w rzeczywistości pozajęzykowej. Stosunek ten może być pozytywny lub negatywny, tym samym to słownictwo może mieć pozytywną lub negatywną wartość emocjonalną (USJP, s. XLII).

Magdalena Idzikowska

Przymiotniki od nazw dwuczłonowych

Mam pytanie natury logicznej – czemu od miejscowości Jelenia Góra przymiotnik brzmi jeleniogórski, a od miejscowości Mińsk Mazowiecki – miński, a nie mińsko – mazowiecki czy mińskomazowiecki?
W polszczyźnie obowiązuje zasada, zgodnie z którą od dwuczłonowych nazw miejscowych, złożonych z przymiotnika i rzeczownika (np. Jelenia Góra, Nowa Huta, Nowy Dwór, Stary Sącz) następującego po tym przymiotniku, tworzymy przymiotniki oparte na dwóch podstawach, pisane bez łącznika – jeleniogórski, nowohucki, nowodworski, starosądecki).
Z kolei od dwuczłonowych nazw miejscowych, złożonych z rzeczownika i przymiotnika (np. Mińsk Mazowiecki, Grodzisk Mazowiecki, Piotrków Trybunalski, Tomaszów Lubelski) następującego po tym rzeczowniku, tworzymy przymiotniki tylko od członu rzeczownikowego – miński, grodziski, piotrkowski, tomaszowski).
W przypadku dwuczłonowych nazw miejscowości, składających się z elementów współrzędnych (np. Golub Dobrzyń) tworzymy dwuczłonowe przymiotniki, zapisywane z łącznikiem – golubsko-dobrzyński.

Monika Kaczor

Różnice w zapisie wyrazów

Jaka jest różnica znaczeniowa w zapisie wyrazów Wigilia i wigilia? Spotkałem się z dwoma sposobami zapisu.
Wigilia – oznacza dzień poprzedzający Boże narodzenie, zaś wigilia – to dzień poprzedzający inny dzień lub uroczystą kolację w przeddzień Bożego Narodzenia.
Różnice znaczeniowe występują również w takich przykładowych zestawach wyrazów, jak:
Nowy Rok – 1 stycznia,
nowy rok – cały kalendarzowy, dwanaście miesięcy,
Irokez – mężczyzna indiańskiego pochodzenia plemienia Irokezów,
irokez – rodzaj fryzury,
Bawarka – mieszkanka Bawarii,
bawarka – herbata z mlekiem.

Monika Kaczor

Meble na wymiar i meble pod wymiar

W jednej z zielonogórskich firm można zamówić „meble na wymiar”. Zastanawiamy się z mężem, czy poprawnie można powiedzieć również „meble pod wymiar”? Czy obie możliwości są poprawne?

Pierwsze sformułowanie nie budzi zastrzeżeń. Jest też częściej używane, co pozwala zauważyć zarówno pobieżna analiza wypowiedzi internetowych, jak i zawartość Narodowego Korpusu Języka Polskiego, w którym połączenie meble na wymiar występuje aż 1216 razy w 819 różnych tekstach, natomiast meble pod wymiar tylko 3 razy w 3 tekstach. Podobne różnice dotyczą samych wyrażeń przyimkowych: na wymiar – 2163 przykłady w 1585 różnych tekstach oraz pod wymiar – 54 przykłady w 52 różnych tekstach. Trzeba jednak dodać, że sformułowanie pod wymiar jest używane tylko w znaczeniu robienia czegoś na konkretny wymiar (zazwyczaj właśnie mebli), natomiast na wymiar występuje w różnych kontekstach, na przykład także w odniesieniu do wymiaru sprawiedliwości, wymiaru kary, wymiaru duchowego czy ideologicznego.

Według Słownika języka polskiego pod redakcją W. Doroszewskiego wymiar to między innymi ‘wymierzenie, zrealizowanie czego w określonej wielkości; także: wielkość czego wymierzonego, wyznaczonego komu’. Poprawność sformułowania na wymiar można uzasadnić tym, że najpierw się mierzy (pobiera miarę), czyli wyznacza wymiar czegoś, przykładowo mebli, a następnie robi się je na (wyznaczony) wymiar, na miarę. Wyrażenie pod wymiar wydaje się bardziej potoczne, typowe dla mowy codziennej, żywej i spontanicznej. 

Paula Szyjka

Wysoko partyjny czy wysokopartyjny?

Szanowni Państwo, która forma jest poprawna: wysoko partyjny, czy wysokopartyjny? W rozmaitych publikacjach spotkać można obie.
„Wielki słownik ortograficzny” PWN (Warszawa 2016) podaje, że wyrażenia, w których pierwszy człon jest przysłówkiem, a drugi jest imiesłowem odmiennym lub przymiotnikiem określonym przez ten przysłówek, traktuje się jako zestawienia i pisze rozdzielnie. Zgodnie z tą regułą poprawna forma to wysoko partyjny.
Można podać przykłady podobnych wyrażeń: świeżo malowany, wysoko wykwalifikowany, zdalnie kierowany, blisko spokrewniony.
Monika Kaczor

Paronimy, czyli wyrazy mylone

Czy wyrazy megaloman i meloman to synonimy?
Nie. Megaloman to osoba cierpiąca na megalomanię, mająca wygórowane wyobrażenie o swojej wartości. Z kolei meloman odnosi się do osoby, która lubi muzykę.
Wyrazy, o które Pan pyta, można zaliczyć do paronimów, czyli wyrazów mylonych; mają one zbliżoną formę, podobne brzmienie, ale są jednak inne.
Pomocny i pomocowy, platoński i platoniczny, reprezentacyjny i reprezentatywny, transparentowy i transparentny – to przykłady wyrazów o podobnej artykulacji i pisowni, ale będące nośnikami różnych znaczeń.
Monika Kaczor

Skróty nazw urzędów

Szanowni Państwo,
proszę o rozstrzygnięcie problemu, jak powinny brzmieć skróty nazw urzędów istniejących w latach 60. i 70.:
– Wydziału do spraw Wyznań (był taki, np. w Gdańsku przy urzędzie miasta)
– Urzędu do Spraw Wyznań.
Sprawa zapisu skrótu Urzędu do Spraw Wyznań komplikuje się tym bardziej, że – jak zauważył  w Poradni Językowej PWN  profesor M. Bańko – „[…] Sprawy Wyznań należą do członów głównych nazwy, a przyimkiem jest tylko do. Jeśli chodzi o instytucję powołaną do życia ustawą z dn. 19.04.1950 r., to jej nazwa w treści ustawy jest pisana tak jak w pytaniu: Urząd do Spraw Wyznań. Taka pisownia występuje też w ustawie z 23.11.1989 r., likwidującej ww. urząd.”
Powyższe spostrzeżenie wskazuje również na to, że w każdej z nazw sformułowanie „do spraw” należy traktować (zatem także skracać) inaczej. Uprzejmie proszę o odpowiedź.

Pisownia nazw „urzędów do spraw” nie jest jednolita. Może budzić wątpliwości i dyskusje. Mamy więc na przykład: Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Urząd do Spraw Cudzoziemców, Urząd do Spraw Leków i Żywności. W „Nowym słowniku ortograficznym” PWN odnotowano nazwę Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury, podobnie w „Wielkim słowniku ortograficznym”. W pewuenowskim korpusie językowym jest: Urząd do spraw Egzaminów Naukowych oraz Urząd do spraw Repatriacji i Uchodźców; Biuro do Spraw Przestępczości Zorganizowanej oraz Rada Episkopatu Polski do Spraw Dialogu Religijnego.
Ta niejednolitość może moim zdaniem wynikać z subiektywnej interpretacji składniowej i semantycznej nazw, powinniśmy więc akceptować w nich zarówno pisownię typu do spraw, jak i do Spraw.
Przepis ortograficzny jest jednak jednoznaczny i wyraźny: „jeśli skrótowiec zawiera litery oznaczające przyimek lub spójnik, piszemy je małą literą”. Nie ma w nim mowy o głównych czy pobocznych członach nazw, nie odwołuje się też do ich interpretacji.
Połączenie wyrazowe do spraw składa się z przyimka do oraz rzeczownika spraw. Zatem skrót nazwy instytucji Wydział do spraw Wyznań (niezależnie od tego, czy uznamy zasadność takiej pisowni, czy nie) powinien mieć postać WdSW. To samo będzie się odnosić do nazwy Urząd do Spraw WyznańUdSW i pozostałych tego typu, jak na przykład: Urząd do Spraw Leków i ŻywnościUdSLiŻ, Urząd do spraw Repatriacji i UchodźcówUdSRiU.

Marian Bugajski

Język ustaw

Szanowni Państwo,

piszę z uprzejmą prośbą o komentarz, jednocześnie będąc świadomą tego, że języki branżowe często dowolnie traktują zasady „zwykłej” polszczyzny. Wierzę, że podane przykłady przydadzą się w działalności dydaktycznej, poradniczej lub naukowej.

 Art. 130 Kodeksu spółek handlowych, czyli Przypadek I: Statut (…) powinien zawierać (…) organizację walnego zgromadzenia i rady nadzorczej, jeżeli ustawa lub statut przewiduje ustanowienie rady nadzorczej. –> Choć można się domyślić, że fragment od „jeżeli…” odnosi się wyłącznie do rady nadzorczej, to czy nie byłoby poprawniej użyć spójnika „oraz”, a najlepiej „a także”, które wyraźniej zaznaczyłyby, że ów fragment nie dotyczy walnego zgromadzenia?

 Art. 387 Kodeksu spółek handlowych, czyli Przypadek II: Członek zarządu, prokurent, likwidator, kierownik oddziału lub zakładu oraz zatrudniony w spółce główny księgowy, radca prawny lub adwokat nie może być jednocześnie członkiem rady nadzorczej. –> Czy – przy takich wyliczeniach – nie byłoby poprawniej napisać „zatrudnieni w spółce…” oraz „nie mogą być jednocześnie członkami rady nadzorczej”? Z jednej strony zastosowane formy pasują do każdego wyliczanego elementu z osobna, ale z drugiej strony chciałoby się użyć liczby mnogiej, bo wyliczenie, ze swej natury, jest zbiorem kilku elementów.

Art. 435 Kodeksu cywilnego, czyli Przypadek III: Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (…) ponosi odpowiedzialność… –> Prawnicy powszechnie przyjmują, że przymiotnik „wprawiany” dotyczy zarówno przedsiębiorstwa, jak i zakładu. Moim zdaniem, aby rozumować w taki sposób, przepis musiałby brzmieć „wprawiane…”. Sytuacja ta różni się od Przypadku II tym, że tutaj elementy wyliczenia są różnych rodzajów (przedsiębiorstwo = nijaki; zakład = męski). Choć poprawnie będzie „zakład wprawiany”, to „przedsiębiorstwo wprawiany” już oczywiście nie!

Wszystkie teksty – w tym prawne – powinny być sporządzane zgodnie z zasadami gramatycznymi i leksykalnymi języka polskiego. Stosowanie owych zasad zależy od wielu czynników, toteż w praktyce spotykamy się z wypowiedziami o różnym stopniu poprawności i komunikatywności.

Cytowane fragmenty ustaw nie zawierają rażących błędów językowych, mogą jednak budzić wątpliwości poprawnościowe, zwłaszcza u świadomych użytkowników polszczyzny.

W pierwszym przykładzie chodzi o dobór spójnika współrzędnego łącznego. Może w tej funkcji wystąpić zarówno i, jak i oraz (nie ma w języku polskim pełnej wymienności tych spójników, ale też nie ma między nimi wyraźnych różnic znaczeniowych czy logicznych). Spójnik oraz ma tę przewagę, że jest dłuższy i wyraźniej sugeruje podział strukturalny wypowiedzenia (to, że zdanie podrzędne, rozpoczynające się od jeżeli, odnosi się do rady nadzorczej). Teoretycznie możliwe użycie a także wymagałoby zastosowania przecinka.

Pozostałe przykłady dotyczą stosunków składniowych w zdaniu, a dokładnie związku zgody.

W drugim fragmencie problem stanowi relacja: podmiot szeregowy – orzeczenie. Upraszczając, bo jest to jedno z trudniejszych zagadnień polskiej składni, chodzi tu o konflikt między zasadą zgody realnoznaczeniowej (orzeczenie przybiera formę liczby mnogiej ze względu na mnogość zjawiska nazywanego przez podmiot) oraz formalnogramatycznej (orzeczenie dostosowuje formę do najbliższego składnika szeregu). Zgodnie z zaleceniami normatywnymi orzeczenie powinno tu wystąpić w liczbie mnogiej, lecz użycia podobne do cytowanego nie należą do rzadkości. Zastosowanie liczby pojedynczej zdaje się ułatwiać interpretację tekstu. Proszę zauważyć, że bez trudu da się wyizolować zapis dostosowany do konkretnej potrzeby, np. „prokurent nie może być jednocześnie członkiem rady nadzorczej” lub „zatrudniony w spółce główny księgowy nie może być jednocześnie członkiem rady nadzorczej” itd.

We współczesnym języku polskim przeważa zasada zgody formalnogramatycznej. Została ona także zastosowana w kontekstach z imiesłowem przymiotnikowym biernym (zatrudniony w przykładzie drugim i wprawiany w trzecim). W każdym z nich określenie dostosowuje formę gramatyczną do najbliższego rzeczownika.

Anna Wojciechowska

Zaszufladkowano do kategorii Inne