Archiwa kategorii: Ortografia
Umowa – zlecenie
Szanowni Państwo,
w pracy, w biurze, wspólnie z kolegami zastanawialiśmy się, który zapis nazwy jest poprawny z punktu widzenia norm językowych:
„umowa zlecenie” czy „umowa-zlecenie”.
W praktyce spotykamy oba warianty zapisu, co doprowadziło do sporu interpretacyjnego. Czy mogą Państwo rozstrzygnąć, która forma jest zgodna z normą języka polskiego, a także wyjaśnić, czy i w jakich kontekstach (np. prawnych lub urzędowych) dopuszczalne jest użycie każdej z nich?
Poprawna forma to umowa-zlecenie – zapisujemy ją z łącznikiem, a nie jako dwa osobne wyrazy, choć taka pisownia może wydawać się intuicyjna. Tę postać utrwalają normy językowe, co potwierdza „Słownik ortograficzny” PWN. Łącznik podkreśla, że oba człony tworzą nierozerwalną całość i wspólnie nazywają jeden, konkretny typ dokumentu. Warto jednak pamiętać, że mimo zapisu z łącznikiem, odmiana przebiega tak, jakby były to dwa oddzielne wyrazy, czyli umowa – zlecenie, umowy – zlecenia, , umowie – zleceniu, umowę – zlecenie, z umową – zleceniem, w umowie – zleceniu, umowy – zlecenia, umów – zleceń, umowom – zleceniom, umowy – zlecenia, z umowami – zleceniami, w umowach – zleceniach.
Monika Kaczor
Na ten czas i natenczas
„Spotkałem się zarówno z pisownią łączną natenczas, jak i rozdzielną na ten czas. Kiedy należy używać każdej z tych form i czy oznaczają to samo?”
Kiedy słyszymy słowo natenczas, od razu przychodzi na myśl scena z Pana Tadeusza, w której Wojski „właśnie natenczas chwycił na taśmie przypięty swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty jak wąż bawoli”. Ten pisany łącznie przysłówek oznacza po prostu „wtedy, wówczas”.
Obok niego w języku polskim funkcjonuje też wyrażenie przyimkowe na ten czas, zapisywane rozdzielnie, akcentowane inaczej niż przysłówek. Używamy go w znaczeniu „na dany moment, na określony okres”, np. Na ten czas zostawmy sprawę bez rozstrzygnięcia.
Monika Kaczor
Jednak i jednakże
„Czy wyraz jednakowoż można stosować zamiennie z jednakże i jednak w tekstach współczesnych?”
„Jednakowoż” nie jest po prostu bardziej wyszukaną wersją „jednakże”, lecz jego dawną, archaiczną odmianą. „Jednakże” stanowi mocniejsze „jednak” i pełni funkcję partykuły lub spójnika wprowadzającego zdanie przeciwstawne. Z kolei „jednakowoż” to wzmocniona, przestarzała forma „jednakże”, którą spotkamy głównie w starszych tekstach i literaturze – tam właśnie jest jej miejsce. Na co dzień, w każdym rodzaju wypowiedzi, najbezpieczniej i najtrafniej używać zwykłego „jednak” – neutralnego, naturalnego i zawsze odpowiedniego. „Jednakże” natomiast sprawdza się w stylu książkowym, bardziej uroczystym i oficjalnym, np. w esejach czy artykułach naukowych, ale należy stosować je oszczędnie i ze świadomością jego podniosłego charakteru.
Monika Kaczor
Alebym i ale bym
„Mam wątpliwość, czy poprawnie pisze się aleby razem (np. alebym, alebyś), czy rozdzielnie jako ale by (ale bym, ale byś…). Od czego zależy wybór tej formy i jakie są zasady pisowni?”
Sposób zapisu wyrażeń typu aleby (alebym, alebyś itd.) lub ale by (ale bym, ale byś itd.) zależy od ich funkcji i znaczenia w zdaniu.
Gdy ale pełni rolę partykuły, a -by jest cząstką dołączoną do formy czasownika, należy pisać łącznie, np. Alebym zatańczyła, ale nie mogę.
Podobnie, jeśli ale występuje jako spójnik przeciwstawny, a -by – jak wcześniej – jest cząstką czasownikową, również stosujemy pisownię łączną, np. Wiem, że ci się to nie podoba, alebyś się zgodziła, prawda?
Natomiast wtedy, gdy ale jest spójnikiem przeciwstawnym, a by występuje w znaczeniu spójnika żeby, należy pisać rozdzielnie - ale by, np. Uwielbiała czytać i kupować książki, ale by utrzymać płynność finansową, wyznaczała sobie stałą pulę pieniędzy na nich zakup.
Monika Kaczor
Kto ma ochotę na słodkiego Pawełka czy pawełka?
Kto ma ochotę na słodkiego Pawełka czy pawełka?
Zgodnie z zasadą PWN „nazwy różnego rodzaju wyrobów przemysłowych, np. samochodów, motocykli, rowerów, aparatów radiowych i telewizyjnych, (…), lekarstw, papierosów, napojów, artykułów spożywczych, odzieży, butów, używane jako nazwy pospolite konkretnych przedmiotów, a nie jako nazwy marek i typów oraz firm zapisujemy małymi literami. Jeśli chcemy poczęstować znajomych czekoladowym batonikiem, to poprawnie zapiszemy Kto ma ochotę na słodkiego pawełka? Jeśli w tym samym kontekście chcielibyśmy użyć dużej litery, musielibyśmy poprzedzić określenie Pawełek stosownym rzeczownikiem pospolitym, tak by użyć nazwy firmowej: Kto ma ochotę na słodki batonik Pawełek? lub potocznie Kto ma ochotę na słodkiego batonika Pawełka? Trzeba dodać, że sformułowanie potoczne jest niejednoznaczne, bo może oznaczać, że chcielibyśmy poczęstować znajomych batonikiem nie swoim, tylko należącym do Pawełka.
Monika Kaczor
Bynajmniej
Jak używać bynajmniej?
Partykuła bynajmniej znaczeniowo najbliższa jest połączeniu wcale nie. W żadnym wypadku nie powinna być używana w znaczeniu ‘przynajmniej’, ‘chociaż’, czy ‘w każdym razie’. Jest nacechowana książkowo i dobrze wygląda w tekstach literackich, publicystycznych.
Jeśli odpowiadamy na pytanie i chcemy dać odpowiedź odmowną, możemy używać samego bynajmniej lub połączenia nie, bynajmniej (z przecinkiem po nie), np.
- Czy można odnieść wrażenie, że nowe prawo podatkowe będzie niekorzystne dla podatnika?
– Bynajmniej. Rząd wprowadza poprawki, tak by zaliczki nie były wyższe niż przed rokiem.
Warto zapamiętać, że zaprzeczone imiesłowy i przymiotniki występujące po słowie bynajmniej, są zawsze zapisywane rozdzielnie, np. Obecnie kredyty, bynajmniej nie opłacalne, są trudną drogą do zdobycia własnego kąta przez ludzi młodych.
Monika Kaczor
Jak zapisujemy eponimy?
Uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi na temat eponimów.
Czy można zapisać małymi literami nazwy pospolite utworzone od skrótowców typu USB, VHS czy DVD? Na przykład „Kupiłem »Matriksa« na dvd”. Jeśli tak, jak odmieniać takie nazwy pospolite, na przykład vhs (Mam film na fałhaesie).
Czy jako eponim można traktować obiekty, na przykład sklepy sieci dyskontów, placówki bankowe, oddziały ubezpieczalni itd. (Idę do pko wypłacić pieniądze, potem do biedronki na zakupy, następnie do pzu wykupić ubezpieczenie, a na koniec do kfc zjeść obiad)?
I czy można zapisywać małą literą nazwy pospolite utworzone od nazw portali internetowych bądź aplikacji? Na przykład: „Dziś założyłem sobie facebooka” (w kontekście konta na Facebooku) czy „Zamówiłem ubera” (w kontekście auta do przewozu osób zarejestrowanego w aplikacji Uber).
Pytań jest kilka, więc odpowiedzi będą przedstawiane kolejno.
1. Czy można zapisać małymi literami nazwy pospolite utworzone od skrótowców typu USB, VHS czy DVD? Na przykład „Kupiłem »Matriksa« na dvd”. Jeśli tak, jak odmieniać takie nazwy pospolite, na przykład vhs (Mam film na fałhaesie).
Należy przypomnieć, że odróżniamy skróty i skrótowce. Skróty to najczęściej pospolite wyrazy lub połączenia wyrazów zapisane z mniejszą liczbą liter, które w odczytywaniu należy podać w pełnej wersji. Skrótowce to zazwyczaj nowe pojedyncze wyrazy o charakterze nazw własnych utworzone z nazw wielowyrazowych – nie rozwija się ich podczas czytania. Bardzo często mylimy te dwa zjawiska językowe. Ponadto, jak to w języku bywa, istnieją procesy pośrednie, dotyczą one np. skrótów z języków obcych, których rozwinięcie może być trudne lub jest nieznane. Do takich należą m.in. wspomniane USB, VHS i DVD.
USB, VHS i DVD nie są nazwami własnymi, lecz pewnymi standardami (podobnie dzieje się np. z ogólnie wyrażonym przepisami czy zasadami), w związku z czym ich zapis wielkimi literami jest nieco kłopotliwy. Według kryterium semantycznego tego typu skróty, należałoby zapisywać małymi literami, ale zachowują się one jak skrótowce, bo przyjmują zapis wielkimi literami, co sankcjonują odpowiednie notacje we współczesnych słownikach języka polskiego. Wpływ na to ma m.in. pochodzenie z języka obcego (gdzie częściej używa się wielkich liter w zapisie) i przyjęty zwyczaj językowy, według którego tego typu nazwy zapisuje się wielkimi literami. Obserwacja procesów w języku polskim pozwala na przypuszczenie, że omawiane tu nazwy uzyskają prawo do zapisu małą literą, bo tak się stało z połączeniami typu BHP lub bhp – bezpieczeństwo i higiena pracy, RTV lub rtv – radiowo-telewizyjny, WF lub wf – wychowanie fizyczne. W najnowszych słownikach języka polskiego (w tym słownikach ortograficznych) wciąż rzadko dopuszcza się obie wersje (małymi i wielkimi literami, np. DVD lub dvd). Obowiązujący jest zapis zgodny z najnowszymi słownikami (np. w Wielkim słowniku języka polskiego dostępnym na stronie wsjp.pl), ale w sytuacjach swobodnych nie miałbym problemów z zastosowaniem małych liter.
Szczegółowy opis odmiany skrótowców jest zawarty w każdym słowniku ortograficznym. Nazwy tu przytaczane często się nie odmieniają (DVD, USB). Jednak te, które podlegają odmianie, należy zapisać w zależności od tego, czy używa się wielkich liter. Po nazwie pisanej wielką literą należy postawić łącznik i po nim dopisać końcówki fleksyjne (VHS-ie). Zapis typu „fałhaesie” jest zgodny z zasadami (przy małych literach nie stosuje się łącznika), ale należy go uznać za potoczny.
2. Czy jako eponim można traktować obiekty, na przykład sklepy sieci dyskontów, placówki bankowe, oddziały ubezpieczalni itd. (Idę do pko wypłacić pieniądze, potem do biedronki na zakupy, następnie do pzu wykupić ubezpieczenie, a na koniec do kfc zjeść obiad)?
W mojej opinii poszczególne obiekty sklepów i dyskontów, placówki banków oraz oddziały ubezpieczalni itp. reprezentują w pełni swoją główną instytucję. Nazwę instytucji należy zapisać wielką literą, ale już typ tej placówki, jeśli nie jest to oficjalna nazwa, powinno się pisać małą literą: Idę do oddziału PKO, Zakupy zrobiłem w dyskoncie Biedronki.
3. Czy można zapisywać małą literą nazwy pospolite utworzone od nazw portali internetowych bądź aplikacji? Na przykład: „Dziś założyłem sobie facebooka” (w kontekście konta na Facebooku) czy „Zamówiłem ubera” (w kontekście auta do przewozu osób zarejestrowanego w aplikacji Uber).
W kwestii podobnej do poruszanej w trzecim pytaniu Rada Języka Polskiego dopuściła w tym roku (2024) zapis wielką literą, gdy mowa o produktach danej firmy, np. Do pracy jeździ mercedesem / Mercedesem. W podobnym duchu można rozpatrywać pojedyncze konta/profile danych aplikacji internetowych czy usługi tego typu. To oznacza, że zgodny z intencją RJP jest wniosek o dopuszczeniu pisowni małą i wielką literą w takich wypadkach (Założyłem sobie Facebooka/facebooka). Bezpieczniej jest jednak pisać wielką literą, bo niezależnie od kontekstu jest to zapis poprawny.
Piotr Kładoczny
Lekcja wf. czy lekcja WF-u?
Który zapis jest poprawny lekcja wf.czy lekcja WF-u?
Lekcje wychowania fizycznego w szkolnych planach zajęć zazwyczaj zapisywane są nie pełną nazwą, tylko skrótem. Tu pojawia się problem: skrótem czy skrótowcem? wielkimi literami czy małymi literami? Obie formy zapisu są poprawne, ale warto pamiętać, że …
Jeśli wybieramy skrót, czy zapis małymi literami, musimy postawić kropkę na końcu (por. zapis: np., lp., pt.). Skrót pozostaje nieodmienny. Poprawy zatem będzie zapis: lekcja wf. (nie: wf-u), na wf.(nie: na wf-ie).
Jeśli chcemy odmieniać, musimy wybrać skrótowiec – zapisywany wielkimi literami, np. WF, WF-u, WF-owi, z WF-em, na WF-ie.
Monika Kaczor
Batalion „Parasol” czy batalion „Parasol”?
Który zapis jest poprawny Batalion „Parasol” czy batalion „Parasol”?
W słowniku ortograficznym można przeczytać, że „Reguła stosowania wielkich liter odnosi się także do nazw jednostek wojskowych traktowanych jako nazwy własne”. Powstaje pytanie, czy słowo batalion może być w tym wypadku traktowane jako człon nazwy własnej czy też nazwą własną jest jedynie „Parasol”. Interpretacja może być dwojaka. Dlatego też za poprawny zapis należy uznać zarówno batalion „Parasol”, jaki zapis Batalion „Parasol”.
Wiemy, że możemy zapisywać powstanie warszawskie, jak i Powstanie Warszawskie – i małymi, i wielkimi literami – w zależności od tego, czy traktujemy je jako wydarzenie historyczne (zapis małymi literami), czy chcemy mu nadać szczególną rangę, umotywowaną, względami emocjonalnymi (ze względów emocjonalnych i grzecznościowych niemalże każde słowo można zapisać dużymi literami).
Monika Kaczor
