Kupić coś na borg

Co znaczy kupić coś na borg?
Kupić coś na borg to inaczej kupić coś na kredyt, „na zeszyt”. Por. Bogatsi o pieniądze z programu 500 plus mieszkańcy województwa ruszyli do sklepów. – Kupują więcej i coraz rzadziej biorą na borg, „na zeszyt”. Szybciej też spłacają zaciągnięty „przed pierwszym” dług – opowiadają sprzedawcy.(https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/500-plus-i-kreska-znika-mieszkancy-regionu-kupuja-wiecej-i-coraz-rzadziej-biora-na-zeszyt,n,1000180095.html)

Monika Kaczor

Śmierć cywilna

Jak rozumieć sformułowanie śmierć cywilna?

Śmierć cywilna to pozbawienie kogoś za życia praw obywatelskich i majątkowych. To sformułowanie odnosi się również do sytuacji, kiedy ktoś zostaje potępiony przez opinię publiczną, często także wykluczony z jakiegoś środowiska. (Por. Słownik frazeologizmów z archaizmami. Pamiątki z przeszłości, red. A. Piela, Warszawa 2018, s. 45). Por.: Osoba ubezwłasnowolniona całkowicie nie może zawrzeć małżeństwa, uznać ojcostwa, sprawować władzy rodzicielskiej, nawiązać stosunku pracy, sporządzić testamentu, nie ma czynnego i biernego prawa wyborczego. Stąd częste określenie: „śmierć cywilna”. We wszystkich sferach życia, poza drobnymi czynnościami życia codziennego, osobę ubezwłasnowolnioną całkowicie musi zastępować opiekun. A jego pozycja jest podobna do pozycji rodzica sprawującego władzę rodzicielską. (https://www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/301269970-Michal-Kubalski-Ubezwlasnowolnienie–smierc-cywilna.html)

Monika Kaczor

Napoje wyskokowe

Jaka jest etymologia „napoju wyskokowego” – czy chodzi o wyskok w sensie złego zachowania pod wpływem, czy o wyskok w sensie bąbelków (nagazowania) w płynie?

Słownik podaje, że jest to zbitka żartobliwa, ale chyba nie do końca, skoro pojawiła się w tekście kodeksu karnego z 1932 roku („Art. 82. § 1. Jeżeli czyn pozostaje w związku z nadużywaniem napojów wyskokowych lub innych środków odurzających, sąd może zarządzić, by sprawcę, po ewentualnemu odbyciu wymierzonej kary, umieszczono w odpowiednim zakładzie leczniczym na przeciąg 2 lat. § 2. O wcześniejszym zwolnieniu z zakładu rozstrzyga sąd”).

Według „Wielkiego słownika języka polskiego PWN” (Warszawa 2018) wyskokowy to ‘nadzwyczajny, wystrzałowy’. Połączenie napoje wyskokowe ma znaczenie metaforyczne. Odnosi się do płynów niepowszednich, które nie są spożywane na co dzień, a których spożycie może skutkować niecodziennymi, niepowszednimi zachowaniami.

Monika Kaczor

Znak prozodyczny – pytajnik

Czy poniższe zdania mogą być przekształcone na jedno z pytajnikami wewnątrz wypowiedzenia?

Kto miałby tutaj czyhać na moje życie? Orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami? Gęsi przechadzające się po podwórcu? Pies ujadający w obejściu? Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?
Kto miałby tutaj czyhać na moje życie: orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami? gęsi przechadzające się po podwórcu? pies ujadający w obejściu? Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?
lub:
Kto miałby tutaj czyhać na moje życie: orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami?, gęsi przechadzające się po podwórcu?, pies ujadający w obejściu?, Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?

Byłbym wdzięczny za komentarz.

„Wielki słownik ortograficzny” PWN (red. E. Polański, Warszawa 2016) podaje, że pytajnik służy do wskazywania na intencję osoby mówiącej, która oczekuje odpowiedniej informacji od osoby, do której kieruje się pytanie. Zadania pytające mają specjalną, odmienną od innych zdań, intonację. Wyrażają niepewność, zdziwienie. Pytania retoryczne mogą służyć do wyrażania ironii, oburzenia, ale mogą być również forma prośby lub łagodnego nakazu.
Poprawne odczytanie zdań zakończonych pytajnikiem wymaga zrozumienia ich treści.
W przedstawionych zdaniach każde ma wyraźną intencję pytania, prośby o udzielenie odpowiedzi. Zgodnie z regułami w zakresie używania znaku zapytania proponuję następujący zapis:
Kto miałby tutaj czyhać na moje życie? Orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami? Gęsi przechadzające się po podwórcu? Pies ujadający w obejściu? Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?
Monika Kaczor

Flagowy smartfon

Czy połączenie flagowy smartfon jest do przyjęcia?

W słownikach języka polskiego flagowy występuje w połączeniach wyrazowych związanych z marynarką lub żeglugą, np.: oficer flagowy, okręt flagowy, statek flagowy, patent flagowy. Oznacza obiekt najważniejszy, prestiżowy, będący wizytówką jednostki wojskowej. Być może w połączeniu flagowy smarton zostało wydobyte na plan pierwszy znaczenie ‘bycie wizytówką’. Synonimami wspomnianego przymiotnika są: filarowy, pierwszorzędowy, początkowy, podmiotowy, chorągwiany, reprezentacyjny, sztandarowy, dowodzący.

W tekstach internetowych można znaleźć także i inne połączenia z tym przymiotnikiem, np.: flagowe ministerstwo, flagowa dyscyplina, flagowy zawodnik, flagowy samochód.

Monika Kaczor

Etniczne klimaty i bezprzykładny skandal

Szanowna Poradnio,
czy sformułowanie bezprzykładny atak terrorystyczny jest poprawne? I jeszcze jedno pytanie – w jakim znaczeniu można używać słowa klimaciarski?

Tak. W słownikach języka polskiego bezprzykładny łączy się z określeniami pozytywnymi, np. bezprzykładna ofiarność, męstwo, odwaga. Ten wyraz występuje również w kontekstach neutralnych, np. bezprzykładna determinacja. Jest używany na określenie zjawisk wyjątkowych, niedających się z niczym porównać, niezwykłych także w znaczeniu negatywnym, np. podany przez panią przykład – bezprzykładny atak terrorystyczny, a także bezprzykładne łamania prawa, bezprzykładne naruszenie godności osobistej. Łączliwość tego wyrazu jest nieograniczona i dominuje w nim element nieporównywalność.

Klimaciarki to przymiotnik stosunkowo często występujący w blogach młodzieżowych. Oznacza ‘taki, w którym panuje dobry, przyjemny nastrój, sprzyjający odprężeniu, rozrywce’. Podstawą jest rzeczownik klimaty ‘cechy i zjawiska, czasem trudne do dokładnego zdefiniowania, charakterystyczne dla jakiegoś środowiska, miejsca lub lokalu’, np. mazurskie klimaty, klimaty kulinarne. Wobec tego klimaciarski to ‘odznaczający się pozytywnymi klimatami’.

Monika Kaczor

Zanurzony w autobiografię czy zanurzony w autobiografii?

Szanowna Poradnio,
jak będzie prawidłowo: Zanurzony w autobiografię czy zanurzony w autobiografii? A może obydwa warianty są prawidłowe?

Słowniki języka polskiego notują połączenie czasownika zanurzyć z rzeczownikiem zarówno w miejscowniku (kto zanurza kogo/co gdzie – np. zanurzony po szyję w wodzie), jak i w bierniku (kto zanurza kogo/co w co – np. zanurz głowę w wodę) bez różnicowania znaczeń. Taki stan przedstawia m.in. „Wielki słownik języka polskiego” dostępny w internecie (wsjp.pl). Podobnie „Słownik poprawnej polszczyzny” (red. A. Markowski) zawiera informację o obu możliwych połączeniach (niestety, wyłącznie dla niedokonanego odpowiednika zanurzać) z adnotacją, że połączenie z rzeczownikiem w bierniku (ktoś zanurza się w coś) jest rzadsze. Dane z Narodowego korpusu języka polskiego (nkjp.pl) potwierdzają, że jedna i druga konstrukcja jest przez Polaków używana z dużą przewagą połączeń miejscownikowych.
Przedstawione tu do rozpatrzenia połączenia czasownika zanurzyć mają znaczenie metaforyczne, bo nie odnoszą się do fizycznego umiejscowienia czegoś lub kogoś – co jest treścią podstawowego znaczenia, lecz do mentalnego uwikłania czyichś myśli we wskazane treści (autobiografia). Całość przekazu może mieć dodatkowe uzasadnienie w rzeczywistym czytaniu autobiograficznej książki i być może pochylaniu się nad nią, lecz tak być nie musi, bo wystarczy kontekst myślenia o tej autobiografii lub brania jej pod uwagę. Nie zmienia to jednak faktu, że oba warianty w znaczeniach dosłownych i przenośnych należy uznać za poprawne.

Piotr Kładoczny 

Rozmaitości językowe

W codziennej komunikacji językowej upowszechnią się sformułowania, które są nieprzemyślane, bezrefleksyjne, czy nawet kompromitujące. Wrażliwego i myślącego użytkownika języka powinny drażnić takie przykładowe wyrażenia, jak: dzielić się refleksjami, szeroki wybór paneli, wiodący temat spotkania, filozofia zarządzania firmą. Są one puste znaczeniowo, nadają wypowiedzi znamiona bełkotu. Powstaje paradoks, bo wyrazy, które w intencji nadawcy miały odbanalnić język wypowiedzi, przynoszą szkody zarówno językowi, jaki jego użytkownikom. Wydaje się, że znaczenia tych konstrukcji nie rozumieją twórcy wadliwych wypowiedzi. Nie wiadomo, do czego ma prowadzić dublowanie treści w sformułowaniu na terenie gminy. Nie sposób inaczej myśleć – gmina jest terenem, po co więc pisać W ramach robót porządkowych na terenie Gminy wykonywane są następujące prace: opróżnianie koszy ulicznych, zamiatanie ulic i chodników, czyszczenie. A czym wytłumaczyć zapis jednostki podziału administracyjnego wielką literą? Jest to wyraz pospolity (jak: miasto, osiedle, wieś, województwo), który piszemy małą literą. Podobne kontrowersje wzbudza zapis Spotkanie z Burmistrzem. Takiego zapisu nie da się uzasadnić, a reguła jest prosta – jeśli posługujemy się nazwą godności (tytułu, stanowiska), to piszemy ją małą literą, więc powinno być – Spotkanie z burmistrzem. Z kolei w zapisie pełnej nazwy urzędu jednoosobowego stosujemy duże litery, np. Burmistrz Miasta i Gminy Szlichtyngowa Jan Kowalski. Niezręcznym sformułowaniem jest nieproszeni gościeDziś debata z udziałem zaproszonych gości. Zwykle proponuje się komuś – specjalistom, znawcom – by wzięli udział w dyskusji, w obradach, w omawianiu konkretnych zagadnień. Raczej się nie spotyka, by w debacie brali udział przygodni uczestnicy. Do pięknych nie należą, choć może są czytelne, zapisy typu: Z-ca Wójta Gminy, V-ce burmistrz. Ze względów estetycznych warto rozwinąć nazwę skrótu. Konstrukcje typu w miesiącu wrześniu, w dniu dzisiejszym, w dniu wczorajszym tak silnie utrwaliły się w polszczyźnie, że nie wyczuwamy, że zawierają one to samo słowo. Poprawa tego rodzaju konstrukcji językowych polega na wyeliminowaniu wyrazów nie wnoszących żadnych nowych informacji, czyli powinno być: we wrześniu, dziś, wczoraj. Podobne zjawisko jest widoczne w zdaniu Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorkowe popołudnie w miejscowości Sarbiewo w powiecie strzelecko-drezdeneckim. Sarbiewo – to miejscowość. Zupełnie niepotrzebnie autorzy takich wypowiedzi, jak: Ten dezodorant jest dedykowany mężczyznom, którzy lubią wyzwania; Od 1 marca można aplikować o pracę, używając wyrazów dedykować, aplikować, dążą do atrakcyjności i niebanalności wypowiedzi. Czasami, tworząc efektowne tło wyrazowe, można narazić się na śmieszność. Prościej i jaśniej będzie powiedzieć po polsku niż po angielsku – Ten dezodorant jest przeznaczony dla mężczyzn, którzy lubią wyzwania; Od 1 marca można starać się o pracę. Obecnie „karierę” językową robią wyrazy typu totalna opozycja i opozycja demokratyczna, które są pozbawione wyrazistości informacyjnej, a być może miały wzbogacić, uatrakcyjnić i odbanalnić język wypowiedzi. Opozycja nie potrzebuje dookreślenia totalna czy demokratyczna, bo jakież to ma znaczenie dla przeciwstawienia się komuś lub czemuś, przeciwdziałania, oporu, czy protestu…

Monika Kaczor

Mobber i fundraiserka

Jakie jest znaczenie wyrazów mobber i fundraiserka?

Mobber to osoba, która dopuszcza się wobec innej mobbingu. Synonimami są określenia kat i oprawca. Forma żeńska to mobberka.
Fundraiserka to żeńska forma od fundraiser. Oznacza osobę, która zdobyła umiejętności w pozyskiwaniu środków (funduszy, darowizn) na cele społeczne. Jest to stanowisko związane głównie z działalnością charytatywną.

Monika Kaczor

Czy rzeczownik złoto występuje w liczbie mnogiej?

Szanowni Państwo, mam wątpliwości związane z formami liczby mnogiej rzeczownika złoto, szczególnie w znaczeniu surowcowym (materiałowym). Dotąd uznawało się, że należy mówić o jednym złocie i jego wielu rodzajach czy odmianach. Najnowsze słowniki, w tym „Wielki słownik języka polskiego” podają także odmianę w liczbie mnogiej w tym znaczeniu złota. Czy to jest właściwe podejście?

Z informacji zawartych w najnowszych słownikach języka polskiego wynika, że rzeczownik złoto jak inne rzeczowniki o podobnym znaczeniu (np. srebro) może być używany w liczbie mnogiej. Jest to rezultat założenia, zgodnie z którym słowniki w większym stopniu oddają stan współczesnej polszczyzny niż ją kształtują. Inaczej mówiąc, dąży się do tego, by miały charakter nie tylko normatywny, ale również opisowy.
W „Wielkim słowniku języka polskiego” (uważanym za najlepszy współczesny słownik języka polskiego, choć nie jest on jeszcze ukończony) odnotowano pięć znaczeń rzeczownika złoto. Przy jednym – głównym ‘substancja’ podano zastrzeżenie „zwykle w l.p.”, przy czterech pozostałych brakuje takiej uwagi. Zamieszczono natomiast (podobnie jak w przypadku głównego znaczenia) odmianę obejmującą także liczbę mnogą. Zaskakujące jednak jest to, że wśród cytatów ilustrujących użycie w danym znaczeniu nie pojawia się ani jeden przykład zawierający złoto w liczbie mnogiej. Mimo to traktowanie tego wyrazu jako policzalnego nie jest bezpodstawne. Wystarczy przytoczyć takie zdania, jak np. „W tym roku pływaczka zdobyła złoto i dwa srebra, a w ubiegłym – dwa złota i jeden brąz.” „Wyprzedajemy srebra rodowe za grosze, a złota rodowe oddajemy za bezcen”.
Kwestia oceny poprawności użycia rzeczownika złoto w liczbie mnogiej zależna jest zatem od jego znaczenia. Autorzy słowników zauważyli rozwój semantyczny wyrazu złoto i stwierdzili, że w większości znaczeń bez wątpliwości można uznać go za rzeczownik policzalny.
W znaczeniu materiałowym rzeczownik złoto najprawdopodobniej stosunkowo najrzadziej będzie przyjmował liczbę mnogą. Wynika to z tradycyjnego założenia, że złoto (jak np. benzyna) to jeden kruszec (materiał) i co najwyżej można mówić o jego rodzajach czy odmianach. Ale właśnie z tego powodu, że złoto może być różne: białe, różowe, czerwone, żółte oraz połyskliwe i satynowe, a także 14-, 18-, 20- i 24-karatowe, jesteśmy skłonni mówić, że jest nie tylko jedno złoto, ale są różne złota, bo przecież sztuczne złoto, to nie jest ten sam materiał, lecz coś, co złoty tylko przypomina. Podobnie też benzyna kiedyś była jedna, a dziś w dobie przemian technologicznych i cywilizacyjnych możemy mówić o różnych benzynach (choć „Wielki słownik języka polskiego” odnotowuje, że rzeczownik ten zwykle występuje w liczbie pojedynczej).

Piotr Kładoczny