Pisownia nazw sądów

Sądy powszechne mają strukturę trójstopniową. Na samym dole mamy sądy rejonowe, których jest kilkaset, potem mamy sądy okręgowe, których jest kilkadziesiąt, a na końcu mamy sądy apelacyjne, których jest kilkanaście. Przykład: SO w Zielonej Górze ma pod sobą sądy rejonowe w: Krosno Odrzańskie, Nowa Sól, Świebodzin, Wschowa, Zielona Góra, Żagań, Żary. Przykład: SA w Poznaniu ma pod sobą sądy okręgowe w: Konin, Poznań, Zielona Góra. W odniesieniu do zbioru sądów można mówić o „obszarze okręgu” albo „obszarze apelacji”. Powiemy przykładowo, że „W okręgu zielonogórskim działa 7 sądów rejonowych” albo, że „SO w Zielonej Górze jest przykładem sądu okręgowego przynależącego do apelacji poznańskiej”.

Czy określenia „okręg zielonogórski” albo „apelacja poznańska” należy zapisywać wielkimi literami?

Na poniższej oficjalnej stronie wielką literą zapisuje się tylko pierwsze słowo „Apelacja”, ale już nie drugie słowo „poznańska”. Trudno się zorientować, czy ta pierwsze wielka litera nie wynika czasem z tego, że poszczególne opcje wyboru zawsze zapisuje się – wzorem zdań – wielką literą (tak jak na stronie Poradni, gdzie zakładka „Strona główna” też zapisana jest wielką literą; problemu tego nie widać w zakładkach zapisanych kapitalikami: „O PORADNI”, „POLECAMY” i „KONTAKT”).

https://portal.poznan.sa.gov.pl/ –> Na środku na samej górze można wybrać jedną z listy wszystkich apelacji, np. „Apelację poznańską”.

http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20180002548 –> Akt prawny powołujący do życia sądy niestety nie używa określeń „okręg zielonogórski” czy „apelacja poznańska”; zamiast tego pisze wprost „w obszarze właściwości Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (…) Sąd Okręgowy w Zielonej Górze – obejmujący obszar właściwości sądów rejonowych w…”.

Dokładnie ten sam problem można rozważać dla prokuratur – mamy prokuratury: rejonowe, okręgowe i regionalne i mówimy o „prokuraturach rejonowych okręgu X” albo „prokuraturach rejonowych i okręgowych regionu Y”.

z24474469ICR,Sad-Rejonowy-w-Zielonej-Gorze-oglosil-wyrok-w-spra

Do końca pytania nie jest jasne. Zapis zależy od użycia.
Jeśli nazwa jest użyta jako rzeczownik pospolity, to zapisujemy małą, tak jak: sądy okręgowe, prokuratura itp.
Jeśli jako nazwa własna, to wielką literą, jak np. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze.
Jeśli jako zakładka to użyłabym wersalików (często jednak strony internetowe mają swoją własną zasadę).

Marzanna Uździcka

Dyktando dla świdniczan

Dyktando autorstwa prof. Mariana Bugajskiego

Ponaddwustuwyrazowe
dyktando wielozdaniowe
Raczej nieskomplikowane
Dla świdniczan napisane

Nie wahajcie się, nie trwóżcie
Jeśli niezbyt łatwe – mówcie
Łatwo jest napisać wszakże:
tamże ci, bodajże, jakże

dokądkolwiek znikądinąd
(Nie musisz nadrabiać miną)
nużąco, nużby i nuże!
Trudności nie nazbyt duże?

Och! Nieproste te wyrazy
Supertrudna jest polszczyzna
Wszak niełatwo jest napisać:
martwy ugór, ziemia żyzna

Chwasty, krze het na ugorze
a na miedzy coś chroboce
Coś chichoce w mysiej norze
i w kałuży coś rechoce

Brzęczą mrzyki, chrzęszczą chrząszcze
Jeż się jeży na chrabąszcze
Jerzyk schwycił trzmiela w locie
Sroka skrzeczy gdzieś na płocie

W chabrach czyżyk szaropióry
Makolągwa kląska w makach
W bruździe wróbel szarobury
dzierży w dzióbku pół robaka

Ponad pole kszyk wzlatuje
Ważkę czarno-żółtą goni
Hen gdzieś w lesie dzięcioł kuje
Hałas, że aż huczy w skroni

Ugór pługiem oracz zorze
Dzięcielina tu zakwitnie
Zarumieni się jak panna
Ożędkę się sierpem wytnie

A gżegżółka – ktoś zapyta?
Nie ma jej w dyktandzie naszym?
Nie gżegżółki dziś nie będzie
Zamiast niej warzęcha straszy

Zamiast niej pustułka huka
Kobuz żeru wypatruje
Potrzeszcz zgrzyta w gąszczu chaszczy
Żuraw w dziobie ma szczeżuję

Nie ma także i nie będzie
żołny, piegży, pomurnika
Nie zabraknie zaś, a jakże
trznadla, czyża i wydrzyka

Może starczy już tych wszystkich
chyżych chartów, zasuw, achów
Nieszczególnie się lękamy
pseudogramatycznych strachów

Pisać każdy z nas potrafi
Pilnieśmy (pilnie-śmy) się wszak uczyli
ortografii, więc dyktando
dokończymy wnet w pół chwili

Koronawirus czy koronowirus?

Szanowni Państwo, słyszałam dwie formy odnośnie do zjawiska, z którym się teraz zmagamy – koronowrus i koronawirus. Która forma jest poprawna?

Przyczynę pojawienia się tych dwu form - koronawirus i koronowirus można wyjaśnić na gruncie systemu gramatycznego. W polszczyźnie leksem koronawirus charakteryzuje się nietypową strukturą, ponieważ polskie złożenia powinny mieć między dwoma tematami słowotwórczymi morfem łączący -o-: koronowirus. Większość polskich wyrazów złożonych zawiera wrostek -o-. Forma koronawirus funkcjonuje w wyniku przeniesienia angielskiego terminu coronavirus na grunt polski. Wariant koronowirus dopuszcza się jako oboczność w stosunku do koronawirusa. Odnosi się on do ekonomii języka na gruncie fonetyki, tj. do prawa najmniejszego wysiłku. Forma z trzema głoskami o – koronowirus (koron- + wrostek -o- + wirus)” jest łatwiejsza do wymówienia, z uwagi na podobieństwo głosek i powstanie trzech sylab z [o].

Warto zauważy, że podoba sytuacja jest widoczna w wyrazach koronagraf i koronograf (ang. – coronagraph; koron- + -o- + graf; ‘przyrząd astronomiczny służący do obserwacji korony słonecznej poza momentami całkowitych zaćmień słońca’). Z obu form w obiegu upowszechnił się koronograf. To mogłoby wyjaśniać występowanie w polszczyźnie koronowirusa.

Na temat koronowirusa i koronawirusa w polszczyźnie pisze Agnieszka Cierpich-Kozieł w artykule Koronarzeczywistość – o nowych złożeniach z członem korona- w dobie pandemii Artykuł-Cierpich-Koziel.pdf (jezyk-polski.pl)

Monika Kaczor

Pisownia nazw zabytków

Bardzo proszę o wskazanie poprawnej formy zapisu nazw zabytków związanych z fortyfikacjami. Czy poprawną formą jest zapis: Twierdza „Kraków”, twierdza „Kraków”, Twierdza Kraków, czy twierdza Kraków? Identyczną wątpliwość mam w odniesieniu do określeń: fort „Borek”, Fort „Borek”, fort Borek, bądź Fort Borek.

Zasady ortografii polskiej są w tej sprawie dość jednoznaczne. Cytuję paragraf odnoszący się do zapisu nazw dzielnic, ulic, placów, rynków, ogrodów, parków, bulwarów, budowli, zabytków, obiektów sportowych itp. ze Słownika języka polskiego, dostępnego w wersji elektronicznej pod adresem https://sjp.pwn.pl/zasady:
18.25.1. Jeśli stojący na początku nazwy wyraz: ulica, aleja, brama, bulwar, osiedle, plac, park, kopiec, kościół, klasztor, pałac, willa, zamek, most, molo, pomnik, cmentarz itp. jest tylko nazwą gatunkową (rodzajową), piszemy go małą literą, a pozostałe wyrazy wchodzące w skład nazwy – wielką literą.
Wynika z niego, że spośród wymienionych w pytaniu opcji poprawne będą: twierdza Kraków i fort Borek. Zalecam taki zapis, mimo iż w przestrzeni publicznej pojawiają się także inne wersje. Od lat obserwujemy rozchwianie zasad ortografii na tabliczkach informacyjnych polskich miast. Ostatnio upowszechnia się zapis nazw właściwych (poprzedzonych nazwą rodzajową) w cudzysłowie, co jest niepotrzebne i na dodatek może rodzić nieporozumienia.
Przy okazji zwracam także uwagę, że w polskim zapisie (inaczej niż w angielskim, który został zastosowany w pytaniu) cudzysłów otwieramy na dole, a zamykamy na górze („”).

Magdalena Steciąg

Krajowy Rejestr czy Krajowy rejestr?

Szanowni Państwo, Krajowy Rejestr czy Krajowy rejestr? Chodzi o wykaz odmian zalecanych do uprawy (http://www.coboru.pl/Polska/Rejestr/rejestr_KR.aspx). Czy wzorować się na takich instytucjach jak: Krajowy Rejestr Długów, Krajowy Rejestr Urzędowy Podziału Terytorialnego Kraju, Krajowy Rejestr Sądowy?

Obowiązuje zasada, która mówi, że nazwy indywidualne (jednostkowe) urzędów, władz, instytucji, szkół, organizacji, towarzystw, nazw zespołów muzycznych, artystycznych i sportowych są zapisywane wielką literą.
Jeżeli nazwa, o którą Pan pyta, została użyta w kontekście nazwy własnej, a z załączonego tekstu (https://coboru.gov.pl/Polska/Rejestr/rejestr_KR.aspx) wynika, że tak właśnie jest, obowiązuje powyższa reguła.
Rejestr krajowy traktowany jako nazwa pospolita będzie zapisany małą literą.

Monika Kaczor

Kłopoty z przyrostkiem -(w)stwo

Szanowni Państwo, jeśli mamy do czynienia z Towarzyszem Szmaciakiem, to zachowanie wywodzące się z jego postawy życiowej możemy nazwać Szmaciakowstwem czy też Szmaciakostwem (bez „w” w środku wyrazu)? 

Słownik ortograficzny języka polskiego (red. Edward Polański, Warszawa 2016) podaje, że literę w piszemy przed przyrostkiem -stwo wtedy, gdy formą podstawową, w której występuje spółgłoska w, jest rzeczownik lub czasownik. Natomiast nie piszemy w, gdy formą podstawową jest przymiotnik, nawet gdyby zawierał literę w. Np.:
dawstwo – dawca, krasomówstwo – krasomówca, marnotrawstwo – trawić, podwykonawstwo – podwykonawca, rybołówstwo – łowić, sprawozdawstwo – sprawozdawca, sprawstwo – sprawca, szewstwo – szewc, wychowawstwo – wychowawca, wykonawstwo – wykonawca, zawodowstwo – zawodowiec, znawstwo – znawca.
Do tej grupy wyrazów należą również rzeczowniki złożone o drugim członie – dawstwo (np. prawodawstwo, krwiodawstwo) i -znawstwo (językoznawstwo, rzeczoznawstwo).
Rzeczowniki zakończone na -ostwo, -estwo, -istwo, -awstwo (np. gapiostwo, mistrzostwo, ojcostwo, tchórzostwo, myślistwo, obrzydlistwo) są pisane zgodnie z wymową bez litery w. Do tej grupy również należą nazwy małżeństw, np.: Henrykostwo, Janostwo, Piotrostwo, doktorostwo, inżynierostwo, wujostwo.
Podany przez Pana przykład podlega powyższej regule.

Monika Kaczor

Znak prozodyczny – pytajnik

Czy poniższe zdania mogą być przekształcone na jedno z pytajnikami wewnątrz wypowiedzenia?

Kto miałby tutaj czyhać na moje życie? Orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami? Gęsi przechadzające się po podwórcu? Pies ujadający w obejściu? Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?
Kto miałby tutaj czyhać na moje życie: orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami? gęsi przechadzające się po podwórcu? pies ujadający w obejściu? Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?
lub:
Kto miałby tutaj czyhać na moje życie: orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami?, gęsi przechadzające się po podwórcu?, pies ujadający w obejściu?, Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?

Byłbym wdzięczny za komentarz.

„Wielki słownik ortograficzny” PWN (red. E. Polański, Warszawa 2016) podaje, że pytajnik służy do wskazywania na intencję osoby mówiącej, która oczekuje odpowiedniej informacji od osoby, do której kieruje się pytanie. Zadania pytające mają specjalną, odmienną od innych zdań, intonację. Wyrażają niepewność, zdziwienie. Pytania retoryczne mogą służyć do wyrażania ironii, oburzenia, ale mogą być również forma prośby lub łagodnego nakazu.
Poprawne odczytanie zdań zakończonych pytajnikiem wymaga zrozumienia ich treści.
W przedstawionych zdaniach każde ma wyraźną intencję pytania, prośby o udzielenie odpowiedzi. Zgodnie z regułami w zakresie używania znaku zapytania proponuję następujący zapis:
Kto miałby tutaj czyhać na moje życie? Orzeł, który szybuje ponad górskimi szczy¬tami? Gęsi przechadzające się po podwórcu? Pies ujadający w obejściu? Amtu, która mówi, że przeżyła dwóch mężów?
Monika Kaczor

Nazwy krojów pisma drukarskiego

Który zapis kroju pisma jest poprawny Antykwa czy antykwa?

Nazwy krojów pisma drukarskiego piszemy małą literą, bez względu na to, czy są utworzone od nazw własnych czy nie, np.: antykwa, bodoni, elzewir, szwabacha.
Przy okazji warto zaznaczyć, że nazwy czcionek komputerowych zapisujemy wielką literą, np.: Arial, Courier, Garamond, Times New Roman.

Monika Kaczor

Dyktando na Dzień Języka Ojczystego

Autorem dyktanda jest prof. Marian Bugajski.

Nie tylko Polacy, ale i nie-Polacy uważają, że język polski nie należy do najłatwiejszych. Według amerykańskich badań sporządzonych dla rządu Stanów Zjednoczonych polszczyzna jest trudniejsza niż np. francuszczyzna, hiszpańszczyzna, słowacczyzna, białoruszczyzna, greczyzna, niż co najmniej kilka jeszcze innych języków wspólnoty europejskiej lub krajów do Unii Europejskiej nienależących. Myliłby się jednak ten, kto by uznał, że jest to język supertrudny.
Większość ze studwudziestopięciotysięcznego zasobu słów, którymi się posługuje trzydziestokilkumilionowy – bez mała czterdziestomilionowy naród to wyrazy łatwe.
Do nieco trudniejszych zaliczylibyśmy:
chrabąszcz, chrypka, chrapać;
chrobot, chrząszcz, wychapać;
ach i och, huk i chuch;
hufnal, hucpa, uch!
Kłopoty sprawiają niejednemu uczniowi (i nie tylko uczniowi) takie formy, jak:
Mai, szyi, szui, mecyi,
bestii, rewii, chryi, szczeżui,
stągwi, szałwii, kutii, adhezji,
kolii, kliwii, lilii, herezji.
Starosłowiański, staro-cerkiewno-słowiański, staroniemiecki, staro-wysoko-niemiecki, północnopolski, północno-wschodnio-polski, późnopopołudniowy to przykłady dwu- i więcejwyrazowych połączeń sprawiających kłopoty nie tylko niepolonistom.
Niełatwe, chociaż i nie nader trudne, są takie połączenia, jak: śmichy-chichy, hocki-klocki, koszałki-opałki czy baju, baju.
Trudne są także wyrazy obce, szczególnie te rzadko używane, na przykład:
maharadża, szahristan, szachrajka,
machabejski, mahatma, nahajka
i najnowsze, jak:
upgrade, e-mail, software, hejter,
fastback, fast food, handout, skater.
A dyktando było naprawdę nietrudne. Wszakże ponadprzeciętnie trudne nie mogłoby być, boby nas zniechęciło, bobyśmy uznali, że polski to język nieprosty i niechybnie, nie wahając się, przestalibyśmy się w nim doskonalić.

Filatylistyka i filokartystyka

Szanowni Państwo!
1. Dlaczego mówimy „filAtelistyka”, ale już „filOkartystyka”?
2. W języku polskim – jako synonim da filokartystyki – funkcjonuje deltiologia. Czy kolekcjonerem pocztówek (filokartystą) jest zatem deltiolog (deltiolożka)?

Rzecz dotyczy przedrostów obu wyrazów: fil- i filo-. Tam, gdzie drugi człon wyrazu
zaczyna się na samogłoskę, pierwszym członem wyrazu złożonego będzie fil-, np. filatelistyka, filhellenizm. Filo – jest przedrostkiem w wyrazach złożonych, w których drugi człon zaczyna się na spółgłoskę, np. filokartystyka, filosemityzm.
Jeśli kolekcjonerem pocztówek jest mężczyzna powiemy, że jest to deltiolog, o kobiecie – deltiolożka.

Monika Kaczor