Nazwiska francuskie

Szanowni Państwo,
obecnie przygotowuję imienne zaproszenia na ślub. Sprawia mi kłopot odmiana francuskiego nazwiska Valls (Manule Valls). Jak je odmienić?

Odmieniac-czy-nie-odmieniac
Tego rodzaju nazwiska przyjmują w deklinacji polskie końcówki:
lp: Valls, Vallsa, Vallsowi, Valls, Vallsem, Vallsie, Valls
lm: Valls (możliwe też Vallsowie), Vallsów, Vallsom, Valls , Vallsami, Vallsach, Valls.
Warto wspomnieć, że nazwiska francuskie zakończone na -o, -oi, -au, -ou, również wtedy, gdy po tych samogłoskach następują niewymawialne -s, -x, są nieodmienne, np.: Hugo, Despiau, Pompidou, Cocteau, Giraudoux, Delacroix, Laclos.

Monika Kaczor

Skąd się wzięła szantrapa?

Chciałabym poznać znaczenie i pochodzenie słowa szantrapa. Jak je poprawnie akcentować?

Słowo szantrapa pojawiło się w polszczyźnie w latach powojennych, wraz z falą zapożyczeń leksykalnych z języka rosyjskiego. Do naszego języka weszły wówczas liczne rusycyzmy związane z życiem politycznym, gospodarką, sportem itd. Zadomowiły się też wyrazy nacechowane, typowe dla mówionej odmiany języka: barachło, chałtura, durak, gieroj, szantrapa, urawniłowka, wierchuszka, zagwozdka i wiele innych. Jedne z nich przetrwały do dziś, inne wyszły z użycia i są niezrozumiałe dla młodych Polaków.

Szantrapá to wyraz pochodzenia gwarowego, który w języku rosyjskim oznacza ‘drań, nicpoń’ i odnosi się do mężczyzny, natomiast w polszczyźnie przyjął się w formie rodzaju żeńskiego i jest określeniem kobiety. W obu językach mamy do czynienia z zabarwieniem emocjonalnym wyrazu. Gdy zajrzymy do naszych słowników, zauważymy, że hasłu szantrapa towarzyszą kwalifikatory (potoczny, pospolity i in.), a definicje tego słowa zwykle zawierają informacje o jego nacechowaniu, np. wiech. ‘obelżywie o kobiecie niechlujnej, niemoralnej’ (Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski), posp. ‘obraźliwie o niesympatycznej kobiecie, zwłaszcza starej i brzydkiej’ (Wielki słownik wyrazów obcych, red. M. Bańko), ‘obraźliwie, ubliżająco o niezbyt niesympatycznej kobiecie’ (Słownik wyrazów obcych, red. I. Kamińska-Szmaj), pot. posp. ‘kłótliwa, niesympatyczna kobieta’ (Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubisz), obraź. ‘z niechęcią o kobiecie’ (Słownik polszczyzny potocznej, J. Anusiewicz, J. Skawiński). Negatywne nacechowanie wyrazu ilustrują w słownikach konteksty typu: Ty wstrętna szantrapo!, Ty szantrapo cholerna!, Rozwrzeszczana szantrapa. Podobny charakter mają 3 użycia odnotowane w Korpusie języka polskiego PWN.

Wyraz akcentujemy zgodnie z polską regułą – na drugą sylabę od końca.

Anna Wojciechowska

Kwintesencja czy kwintesensja?

Jak się wymawia słowo kwintesencja? Koleżanka mówi kwintesensja. Gdy jej zwróciłam uwagę, że powinno być kwintesencja, to powiedziała, że to jest zapożyczenie z języka angielskiego (quintessense) i wymawia się przez s.

Koleżanka nie ma racji. Wyraz kwintesencja jest od dawna obecny w naszym języku i na pewno nie został zapożyczony z angielskiego. Jak podaje Wielki słownik wyrazów obcych PWN, dotarł do polszczyzny za pośrednictwem niemieckim (Quintessenz) lub francuskim (quintessence), a jego źródła tkwią oczywiście w łacinie. Quinta esentia (piąta esencja) to w kosmologii Arystotelesa piąty żywioł (obok wody, ognia, ziemi i powietrza) – eter, który jawi się jako substancja z górnych partii powietrza, umożliwiająca ruch planet. Quinta esentia nie należy do natury, jest substancją wyższego rzędu, najdoskonalszym pierwiastkiem struktury wszechświata.

Źródłosłów dobrze oddaje współczesne znaczenie: kwintesencja to «cecha lub właściwość najbardziej charakterystyczna i najistotniejsza dla danej rzeczy» (Słownik Języka Polskiego PWN).

Problemy z wymową tego wyrazu są prawdopodobnie związane ze zjawiskiem asymilacji fonetycznej, czyli upodabniania się głosek pod różnymi względami. Przy wymawianiu głoski c dochodzi do zwarcia narządów mowy. Z kolei j jest głoską półotwartą, a podczas jej artykulacji następuje tylko ich zbliżenie. W takim sąsiedztwie głoska c upodabnia się pod względem stopnia zwarcia narządów mowy do głoski j i jest wymawiana jako szczelinowe s. Jest to jednak błąd fonetyczny; wymowy *kwintesensja, *esensja językoznawcy nie akceptują. Nie powinniśmy też tych wyrazów wymawiać z pominięciem spółgłoski n: *kwintesęcja, *esęcja.

Magdalena Steciąg

 kwintesencja

Zaszufladkowano do kategorii Wymowa

Historia czy historyja, teoria czy teoryja?

Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, jak powinnam czytać dawne formy odmiany wyrazów, jakie spotykam w książkach XIX-wiecznych, np. z braku organizacyi, pięć kondygnacyj. Ze szkoły zapamiętałam wyjaśnienie, że różnica dotyczy tylko zapisu, ale wyrazy były odmieniane tak jak dzisiaj i powinnam czytać współcześnie, np. organizacji. Ale obecnie zwątpiłam w zalecenie, gdyż słyszałam aktora czytającego jakąś powieść, który wyraźnie wymawiał organizac – y – i, kondygnac – y -j.

 teoryja

Pisownia i wymowa wyrazów zapożyczonych na -yja, -ija zależna była kiedyś od akcentu, przy czym zmiany akcentu zostały zakończone przed końcem XVIII wieku, o czym świadczy na przykład pisownia w „Powrocie posła”  J.U. Niemcewicza, gdzie jest Anglia z Francją, a nie Anglija z Francyją. Wcześniej jednak akcent był nieustabilizowany, wobec czego można było (zależnie od wyczucia) stosować obie formy zapisu i oczywiście wymowy.

Zatem aktor czytający organizacyi, historyi ma prawo do takiej wymowy. Stanisław Jodłowski wyjaśnia to zjawisko właśnie na przykładzie wyrazu historia, który przeszedł trzy następujące etapy: historYja (akcent na 2. sylabie od końca), histOryja (akcent na 3. sylabie od końca) historia (nieakcentowana samogłoska Y zanikła). Nie ulega jednak wątpliwości, że w dopełniaczu typu  pięć  kondygnacji // kondygnacyj,  kilka teorii // teoryj mamy do czynienia z obocznymi formami fleksyjnymi, należy je zatem czytać zgodnie z pisownią.

Marian Bugajski

Zaszufladkowano do kategorii Wymowa

Muzykoterapia zaakcentowana

Moja córka uczestniczy w warsztatach MUZYKOTERAPII. Słowo to każdy wymawia z innym akcentem – muZYkoterapia, muzyKOterapia, MUzykoterapia. Jak jest poprawnie?

 muzykoterapia

W Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN czytamy, że poprawnie ten wyraz wymawia się MUzykoteRApja – z pierwszym akcentem na sylabę mu i z drugim – na ra. Składa się on bowiem z dwóch podstaw, które zachowują swoje akcenty. Jest to wymowa wzorcowa.

We współczesnej polszczyźnie wyraźna jest tendencja do wyrównywania akcentów. Dlatego właśnie często słyszymy muZYka, plasTYka – z akcentem stawianym na drugą sylabę od końca. Językoznawcy nie mogą zamykać oczu na rzeczywistość językową. Ponieważ taka wymowa się upowszechnia, to została dopuszczona, ale wyłącznie w potocznym użyciu. Wymowa wzorcowa to wciąż taka, w której akcent pada na trzecią sylabę od końca: MUzyka, PLAStyka. Zaleca się ją w kontaktach oficjalnych jako poprawniejszą.

Magdalena Steciąg

Zaszufladkowano do kategorii Wymowa

Polszczyzna niepodległa? Felieton na 11 listopada

O tym, że polszczyzna nie należy do najłatwiejszych języków, wiadomo od podstawówki. Pamiętacie jeszcze te dyktanda z gżegżółką, kukułką, pustułką i befsztykami ze szczeżui? Mnie się te pułapki ortograficznie do dzisiaj śnią po nocach. Znam jednak wielu Polaków, którzy miewają zgoła inne koszmary, a to, że są półanalfabetami, nie przeszkadza im w życiu codziennym. No ale mówić jakoś trzeba. To spróbujmy: Szedł Sasza suchą szosą…, Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie…, Trzy cytrzystki grają na cytrze… Oj, trzeba mieć język giętki i długo nosić aparat ortodontyczny, żeby nie polec na tym polu minowym. Chyba że komuś wystarcza kod ograniczony…

 11_listopada

Językoznawcy z Łodzi długo podsłuchiwali ludzi w autobusach i okazało się, że naszą zawiłą polską rzeczywistość da się opisać z pomocą czterech wyrazów: czasownika na p występującego w różnych formach i znaczeniach oraz równie rozpowszechnionego słowa na j; rzeczownika na ch (właśnie na ch, nie na h - kwestia ortografii jest tu szczególnie wstydliwa, co widać na wielu murach) i jeszcze na k, najlepiej z dodatkiem mać. Jak mówi Piotr Fąka z Uniwersytetu Łódzkiego w wywiadzie dla Gazety Wyborczej: „Wulgaryzmy coraz częściej zastępują właściwe słowa. Ostrożna teza jest taka, że można nimi powiedzieć prawie wszystko, a śmiała teza, że wszystko”.

Znajomość polszczyzny to jednak za mało, by odnaleźć się we własnym mieście. Ostatnio, żeby cokolwiek załatwić, trzeba być poliglotą! Gdy kto głodny i chce szybko kupić kanapkę z serem, to zamawia cheeseburgera, wymawiając koniecznie z angielska czisburger; jak kto chce mieć ładne włosy, to robi u fryzjera balayage, wymawiając z francuska balejaż (polskie pasemka wyszły już z mody). Na wizytówce kadrowej czytamy human researcher, a na drzwiach kierownika – manager. Na różnych intermarszach, teskach, leklerkach, lerła merlenach też można język połamać.

W poniedziałek obchodzimy Święto Niepodległości. Flagi biało-czerwone zawisną na każdej ulicznej lampie, wojsko urządzi defiladę na placu Bohaterów, politycy będą przez megafon powtarzać frazesy… A my? Jak będziemy świętować 11 listopada? Może trochę porozmawiamy po polsku? Powiemy dzień dobry zamiast hello, przepraszam zamiast sorki; pójdziemy do knajpki, a nie do klubu czy pubu, obejrzymy film w telewizji, a nie story w ti wi, porozmyślamy na kanapie zamiast frapować się na szezlongu albo w środku złotej polskiej jesieni wybierzemy się z najbliższymi na spacer. Tak po prostu, po polsku.

Magdalena Steciąg

Abecadło pierwszoklasisty

Jak poprawnie powinno się wymawiać: klasa pierwsza be czy pierwsza by? Nauczycielka z Zielonej Góry twierdzi, że poprawnie jest pierwsza by, cy.

szkola

W języku polskim używamy polskiego alfabetu i polskiej wymowy liter, a więc: pierwsza BE. Tak jest zarówno wtedy, gdy litery pełnią funkcję porządkową, np. adresach: ul. Różana 1b (jeden BE), jak i w skrótach, np. PEKAES (PKS), PEKAO (PKO) itd.

Już w pierwszej klasie dzieci uczą się abecadła (wyraz utworzony od pierwszych liter alfabetu w ich polskim brzmieniu A, BE, CE) i jest to ważne nie tylko dlatego, że poznają w ten sposób litery, ale także dlatego, że uczą się polskiej wymowy. Dzięki temu później, gdy czytają na głos np. o warszawskiej Nike, to wymawiają tę nazwę po polsku NIKE, a nie po angielsku NAJKI (jak nazwę butów amerykańskiej firmy). Wymowa liter abecadła wynika oczywiście także z konwencji językowej i pierwszoklasiści wiedzą, że trzeba się jej po prostu nauczyć na pamięć.

Spór o wymowę pierwsza BE czy pierwsza BY jest prawdopodobnie spowodowany tym, że w drugiej, nieprawidłowej wersji b jest wymawiane jako głoska, a nie litera.

M. Steciąg

Zaszufladkowano do kategorii Wymowa

Gdzie w bibliotece leży akcent?

Jak akcentuje się słowo BIBLIOTEKA?

 

Współcześnie prawie wszystkie wyrazy akcentujemy na drugą sylabę od końca. Niektóre wyrazy wielosylabowe np. pochodzenia obcego, typu FI-zy-ka, ma-te-MA-ty-ka (zakończone na –yka, -ika), niektóre liczebniki, np. O-siem-set, DZIE-więć-set, formy czasu przeszłego PRZE-szliś-my, ro-BI-li-śmy zgodnie z normą wzorcową należy akcentować tradycyjnie na trzecią sylabę od końca. Wyjątkowo w trybie przypuszczającym dla 1 i 2 osoby liczby mnogiej trybu przypuszczającego akcent należy postawić na czwartą sylabę od końca: PRZE-szli-byś-my i ro-BI-li-byś-my.

Słowo biblioteka jest słowem obcego pochodzenia i u osób dbających o poprawność językową może sprawiać wrażenie zakończonego podobnie do fizyka, matematyka, co sugerowałoby, że należałoby je akcentować na trzecią sylabę od końca.Jednak słowo biblioteka nie należy do tej grupy i należy je akcentować jak większość wyrazów w polszczyźnie na drugą sylabę od końca: bib-lio-TE-ka.

Akcentowanie na sylabę trzecią od końca bib-LIO-te-ka należy uznać za hiperpoprawność charakteryzującą osoby dobrze wykształcone. Kiedy więc wybierzemy się do nowej siedziby składu książek Uniwersytetu Zielonogórskiego powiemy o nim: bi-blio-TE-ka u-ni-wer-sy-TEC-ka.

P. Kładoczny

Zaszufladkowano do kategorii Wymowa