Pięknidła i piękrzydła

Czy pięknidła i piękrzydła można uznać za synonim kosmetyków?

Wyraz kosmetyk zadomowił się w języku polskim dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Nie oznacza to jednak, że wcześniej nie znano środków służących pielęgnacji ciała czy podkreślaniu urody. Ludzie od wieków korzystali z rozmaitych preparatów, choć określali je zupełnie inaczej.
Dawne maści, pachnidła, bielidła, czernidła oraz inne środki poprawiające wygląd określano wspólnym mianem pięknidła. Ta nazwa wywodziła się od czasownika pięknić, czyli ‚czynić pięknym’. Zarówno pięknidła, jak i pięknić należały do słownictwa o podniosłym, literackim charakterze. Najpierw pojawiły się w utworach literackich, a z czasem przeniknęły do języka osób wykształconych, stopniowo wypierając starsze określenia, takie jak piękrzyć i piękrzydło.
Czasownik piękrzyć, którego śladem jest współczesne upiększyć (od 1936 roku zapisywane w obecnej formie z -sz-), był używany już co najmniej od XVI wieku. Z kolei rzeczownik piękrzydło występował w tekstach od XVII do XIX stulecia. Najpierw ustąpił miejsca słowu piękniało, a ostatecznie oba te wyrazy zostały wyparte przez nazwę kosmetyk, która na stałe weszła do polszczyzny.

Monika Kaczor

Chabazie – słowo, które zbiera wszystko – od chwastów po zarośla

Rozwiązując krzyżówkę, trafiłem na hasło oznaczające zeschłe kwiaty, chwasty, zielsko, gęste zarośla, krzaki, chaszcze, chrust, drobne gałęzie, trzcinowisko czy nadbrzeżny gąszcz roślin. Z kontekstu wychodzi mi „chabazie”, ale w diagramie pasuje tylko zapis przez samo „h”. Czy taka forma jest dopuszczalna, skoro w słowniku widzę zapis przez „ch”?

Zeschłe kwiaty, chwasty, zielsko, gęste zarośla, krzaki, chaszcze, chrust i rożne drobne gałęzie, trzcinowisko, nadbrzeżny gąszcz rozmaitych roślin – wszystko to można określić mianem chabazie. Forma chabazie to liczba mnoga – te chabazie. Jeden to chabaźten chabaź. Dawniej chabazie lub chabuzie były nazwą zbiorową liczby pojedynczej: to chabazie – tak jak na przykład to badziewie.
Poprawnie zapisujemy to słowo przez ch, anie przez samo h, choć formy habaź i habazie pojawiły się w tekstach już od dawna i pojawiają się również dzisiaj, przez co bywają odnotowywane w niektórych słownikach, zawsze jednak z odesłaniem do właściwej formy chabaź.

Monika Kaczor

Świętujemy Dzień Dobrych Wiadomości – słowem i sercem

Dziś obchodzimy Dzień Dobrych Wiadomości!


Każde życzliwe słowo może być taką wiadomością – wystarczy napisać: „Dziękuję”, „Dobrze, że jesteś” albo „Świetnie Ci poszło!”

Pamiętajmy: dobre słowa nic nie kosztują, a mają ogromną moc.
Świętujmy językiem, który buduje, wspiera i daje radość.

Poradnia Językowa 

Narodowe Czytanie poezji Jana Kochanowskiego – w trosce o kulturę słowa

Narodowe Czytanie to wydarzenie, które od lat nie tylko przypomina o wielkich dziełach polskiej literatury, lecz także uczy nas szacunku dla języka ojczystego. Tegoroczna edycja, poświęcona poezji Jana Kochanowskiego, ma szczególny wymiar – pokazuje bowiem, jak ponadczasowa może być dbałość o piękno i poprawność języka.
Jan Kochanowski, zwany ojcem literatury polskiej, w XVI wieku udowodnił, że nasz język jest pełnowartościowym narzędziem twórczym. Jego Fraszki, Pieśni i Treny dowodzą, że polszczyzna może być zarazem melodyjna, precyzyjna i bogata w znaczenia. Kochanowski kształtował normę językową swojej epoki, wyznaczając standardy poprawności i estetyki, które do dziś pozostają inspiracją.
Wspólne głośne czytanie jego utworów staje się nie tylko spotkaniem z literaturą, ale i lekcją kultury języka. Słuchając rytmu renesansowej polszczyzny, uczymy się uważności na słowo, dostrzegamy rolę interpunkcji, akcentu i intonacji. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć, że poprawność językowa to nie tylko przestrzeganie reguł, ale także dbałość o jasność i piękno wypowiedzi.
Narodowe Czytanie przypomina, że język jest naszym dobrem wspólnym. Uczestnicząc w tym wydarzeniu – w szkołach, bibliotekach, instytucjach kultury czy w domowym gronie – pielęgnujemy tradycję i wzmacniamy świadomość językową. To okazja, by ćwiczyć sztukę poprawnego czytania, interpretacji tekstu i posługiwania się językiem w sposób pełen szacunku dla odbiorcy.
Niech tegoroczne spotkanie z poezją Jana Kochanowskiego będzie nie tylko powrotem do klasyki, ale także zaproszeniem do refleksji nad tym, jak my sami na co dzień dbamy o kulturę języka i jakość naszego słowa.

Poradnia Językowa Uniwersytetu Zielonogórskiego

Jak grano, zanim nastała elektryczność? O grze „Cento i Licho” i jej znaczeniach

Usłyszałem w radiu o dawnej grze „cento i licho”. Co to za gra i skąd pochodzą te dziwnie brzmiące słowa?

Cento i Licho to dawna gra, którą ludzie bawili się jeszcze przed erą technologii – zanim w domach pojawiły się telewizory, telefony, prąd czy bieżąca woda. Zabawa opierała się na prostym zgadywaniu: jedna osoba ukrywała w dłoni pewną liczbę drobnych przedmiotów, a druga miała odgadnąć, czy liczba ta jest parzysta, czy nieparzysta, wypowiadając jedno z dwóch słów – cento albo licho.
Słowo cento pochodzi z języka staropolskiego i oznacza ‘liczbę parzystą’. Licho również ma stare korzenie – pierwotnie oznaczało złego ducha lub diabła, ale używano je też jako określenia na liczbę nieparzystą.
Gra miała często charakter wróżby lub zakładu – wynik zgadywanki niósł za sobą symboliczne znaczenie: cento, czyli parzyste, zapowiadało coś dobrego, pomyślność; licho – nieparzyste – wiązało się z pechem i nieszczęściem.

Monika Kaczor

Konstytucja 3 Maja – wielkie litery i wielkie znaczenia

W rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja przypominamy nie tylko o doniosłości tego wydarzenia, lecz także o języku, którym opisywana jest historia i prawo.
Czy wiesz, że:
Konstytucja 3 Maja zawsze piszemy wielkimi literami – jako nazwa własna historycznego aktu prawnego?
A wyrażenia takie jak „ustawa zasadnicza” czy „prawo najwyższe” piszemy już małymi literami – bo są to określenia ogólne?
Warto też zwrócić uwagę na styl dokumentów prawnych – pełen powagi, rytmicznych powtórzeń, a często także uroczystej emfazy. To język, który budował wspólnotę i podkreślał wagę idei obywatelskich.
Z okazji dzisiejszego święta – niech żyje język odpowiedzialny, precyzyjny i godny zaufania. Taki, który łączy, a nie dzieli.

Poradnia Językowa UZ

Dzień Flagi – świętujmy świadomie, również językowo

2 maja – Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej
To doskonała okazja, by przypomnieć nie tylko o znaczeniu barw narodowych, ale także o ich poprawnym zapisie i użyciu w tekstach.

Czy wiesz, że „biało-czerwona” piszemy z łącznikiem, małą literą, ale „Barwy Narodowe” – wielkimi literami, gdy mówimy o symbolach państwowych?
A określenie „flaga Polski” to nie to samo co „Flaga Rzeczypospolitej Polskiej” – ta druga nazwa odnosi się do konkretnego symbolu państwowego, uregulowanego prawnie.

Zachęcamy dziś do uważności językowej i do refleksji nad tym, jak poprzez język wyrażamy szacunek do naszych symboli narodowych.
Świętujmy świadomie – również językowo!

Poradnia Językowa UZ

1 maja – Święto Pracy. Język o pracy, praca nad językiem

Z okazji Międzynarodowego Święta Pracy zapraszamy do językowej refleksji nad tym, jak mówimy o pracy – tej zawodowej, społecznej, intelektualnej i twórczej. Praca to nie tylko obowiązek, ale także ważna część tożsamości i życia społecznego. W języku odbijają się nasze przekonania, emocje i wartości związane z pracą.

Warto zadać sobie pytania: Czy język, którym opisujemy ludzi pracujących, jest pełen szacunku? Jakie słowa wybieramy, mówiąc o pracy fizycznej, a jakie – o intelektualnej?

Poradnia Językowa UZ