Dzień dobry, czytając literaturę staropolską, często spotykam słowa, które znam ze współczesnej polszczyzny, ale mam wrażenie, że dawniej znaczyły coś innego. Jak rozumieć słowo „poczciwy” w tekstach staropolskich? Czy jego znaczenie rzeczywiście zmieniło się na przestrzeni wieków?

Przymiotnik „poczciwy” istotnie może dziś wywoływać odmienne sensy aniżeli wcześniej, przy czym wydaje się, że dla osoby zorientowanej w etymologicznych korzeniach wyrazu – niekoniecznie. W Słowniku staropolskim czytamy, że epitet ten znaczył tyle, co „godny czci, poważny, szanowany, honorabilis, venerabilis” (t. 6, s. 214), natomiast w Wielkim słowniku języka polskiego online mowa o pochodzeniu słowa, wywodzi się „od prasłowiańskiego rzeczownika *počьstь »uczczenie, cześć, honor«”, a ślad tej wartości semantycznej pozostaje nadal zauważalny. Jednak współcześnie omawiany leksem wskazuje raczej osobę „cechującą się łagodnym usposobieniem, szczerością i życzliwością”, może także w pewnym stopniu i naiwnością.
„Znaczenie przymiotnika »poczciwy« […] ewoluowało od całkowitego synonimu słowa »uczciwy«, czyli »godny czci, poważny, poważany, szanowany«, »chlubny, zaszczytny, honorowy«, przez »cnotliwy, przyzwoity, pobożny« do »życzliwy« oraz »dobry, przyjazny«. Dopiero ostatnie znaczenie tego wyrazu stało się podstawą do utworzenia takich słów, jak »poczciwiec« czy »poczciwina«, których używamy również dzisiaj – zazwyczaj z mieszanymi uczuciami: życzliwością, ale i współczuciem, niekiedy z lekką ironią – w odniesieniu do kogoś, kogo uważamy za dobrego, lecz nazbyt łatwowiernego” (Projekt NCK: Ojczysty – dodaj do ulubionych).
Ten kierunek modyfikacji znaczeniowej jest, być może – a przymrużamy nieco oko – efektem zaniechań edukacyjnych. O właściwe kształcenie młodzi zabiegał Mikołaj Rej w Żywocie człowieka poczciwego, postulując raczej stanowczo i zamaszyście wręcz obrazowo: „inaczej być nie może, [ale] musisz temu swowolnemu osłowi a temu tępemu ciału ująć obroku, a dodawać mu ostróg i przypatrować mu często munsztuku, aby swowolnie [ciało] nie bujało” (Proemium […]). To niewątpliwie zapowiedź srogiego wychowania, mającego na celu uformowanie rzeczywiście „człowieka poczciwego”.
Zjawisko zmian konotacyjnych (czy zarazem denotacyjnych), określane mianem przesunięć znaczeniowych, nie należy do rzadkości. Ciekawym przykładem jest powszechnie stosowane słowo „prawie”, rozumiane w naszych czasach zwłaszcza jako „nie(o)mal”. Nawet jeszcze dzwoni w uszach reklamowy slogan: „prawie robi wielką różnicę”. W tym zatem kontekście zdanie – „wyznał prawie wszystko” – sugeruje, iż jego podmiot coś zataił, niemniej przed wiekami wydźwięk identycznego wypowiedzenia wypadłby zupełnie odwrotnie, mianowicie jakiś on wyznał wszystko, nadto szczerze, prawdziwie, tj. zgodnie z prawdą, gdyż taki właśnie sens wywoływał onegdaj przysłówek „prawie”. Zdziwienie także może wywołać znaczenie rzeczownika „list” (widniejący w prawym górnym rogu reprodukcji fragmentu parenetycznego dzieła Pana z Nagłowic), w XVI wieku bowiem użyto go w znaczeniu „stron(ic)a”, choć równocześnie mógł wskazywać na liść lub, jak obecnie, epistołę. Do takich śledztw semantycznych bezsprzecznie przydają się rozmaite opracowania leksykograficzne, aczkolwiek przywołany już Wielki słownik języka polskiego wprawdzie notuje dopiero co wspomniany wyraz, aczkolwiek pomija informacje o nachyleniu archaicznym, dlatego też z tego źródła nie dowiemy się, że „list” dawniej stanowił znak językowy książkowej karty. W takich razach w sukurs idzie choćby „Słownik staropolski”.
Radosław Sztyber